Konsument w 2022 roku zaciągnął pożyczkę w kwocie 4500 zł w firmie, która oferowała na rynku tzw. „chwilówki”. Podpisał umowę, której gotowy wzór otrzymał od pracownika tej firmy. Kwota 4500 zł została konsumentowi wypłacona. Konsument wydał te środki na wcześniej zaplanowany cel.
Gdy przyszło to spłaty pożyczki, nagle okazało się, że musi spłacić nie 4500 zł ale ponad 9000 zł. Taka kwota nie mieściła się w budżecie domowym konsumenta. Konsument starał się wyjaśnić z pracownikiem firmy pożyczkowej, dlaczego ma do zapłaty kwotę ponad dwukrotnie wyższą
Pracownik wyjaśnił mu, że są to prowizje za udzielanie pożyczki, że taką umowę konsument podpisał i teraz ma obowiązek spłacić całość tej kwoty.
Konsument nie widząc innego wyjścia (bo przecież umowę podpisał) zaciągnął szybko kolejną pożyczkę w kwocie 9000 zł w innej firmie aby spłać poprzednio zaciągniętą pożyczkę. Jednak sytuacja powtórzyła się i znowu miał do spłaty kwotę dwukrotnie wyższą.
Konsument nie miał takiej gotówki aby spłacić obie pożyczki. Firmy, które udzieliły konsumentowi pożyczek zaczęły wysyłać wezwania do zapłaty. Windykatorzy zaczęli przychodzić do niego do domu, wydzwaniać. Konsument nie odbierał telefonów, nie otwierał drzwi, przestał odbierać korespondencję. W konsekwencji firmy pożyczkowe uzyskały nakazy zapłaty i skierowały sprawy do egzekucji komorniczej
Konsument nie uczestniczył w postępowaniach sądowych, bo albo o nich nie wiedział (gdyż nie odbierał korespondencji, albo wiedział i nic nie zrobił bo przecież takie umowy podpisał i nie widział możliwości obrony przed zapłatą). Długi konsumenta powiększyły się o koszty sądowe, koszty egzekucyjne i oczywiście stale rosnące odsetki. Kwota do zapłaty była bardzo wysoka.
W końcu, konsument zdecydował się skorzystać z porady prawnej. W jego sytuacji najlepszym rozwiązaniem było złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Upadłość zakończyła się ustaleniem planu spłaty, jednak plan spłaty jak i wysokość kwoty do spłaty była dość wysoka. Była to kwota w zasadzie równa kwotom jakie konsumentowi wypłaciły firmy pożyczkowe. Stało się tak dlatego, że wysokość zobowiązań była wysoka, sąd ustalił, że konsument wpadł w spiralę zadłużenia i tym samym doprowadził do swojej niewypłacalności wskutek rażącego niedbalstwa. Finalnie konsument uzyska L oddłużenie, ale koszt tego był dość wysoki.
Czy zakończenie tej historii mogłoby być inne?
Zapewne tak.
Gdyby konsument na początku tej historii zdecydował się skorzystać z porady prawnej, dowiedziałby się, że umowa pożyczki, którą podpisał zawierała postanowienia abuzywne, czyli niedozwolone i w związku z tym niewiążące go.
Postanowienia umowne nie były negocjowane indywidualnie z konsumentem, wyraźnie naruszały jego interesy, godziły w równowagę kontraktową. Konsument mógł dochodzić swoich praw przed sądem i żądać uznania tych postanowień za nieważne.
Miałby wtedy do zapłaty kwotę znacznie niższą, pomniejszoną o nienależne wynagrodzenie firmy za udzielenie pożyczki. Uniknąłby obciążania go kosztami sądowymi, egzekucyjnymi.
Nie musiałby ogłaszać upadłości i ponosić dodatkowo kosztów postępowania upadłościowego, a nawet gdyby finalnie zdecydował się na takie rozwiązanie, to miały znacznie niższą kwotę do zapłaty w ramach ustalonego planu spłaty wierzycieli, plan spłaty byłby krótszy.


